Nie jest to żaden specjal, jednotomówka, czy „bohaterowie Shield Hero w liceum”, tylko… pełnoprawna komedia przygodowa, w której protagonistą jest Motoyasu Kitamura.

Zanim spluniecie przez ramię, zaklniecie i pomyślicie, że właśnie popsułem wam dzień powstrzymajcie się na chwilę i posłuchajcie…

Akcja Yari no Yuusha no Yarinaoshi zaczyna się kiedy Motoyasu cofa się w czasie z końca „przygody” do momentu przeniesienia wszystkich bohaterów Shield Hero do sali królewskiej – z tą małą różnicą, że zachowuje on wszystkie wspomnienia. Co on wtedy robi? Nie myśli o zbudowaniu jeszcze większego haremu, przechyleniu szali na swoją stronę, czy jakichś innych, niecnych zamiarach(ok, na myśl przychodzi mu jeszcze Filo) – koncentruje się na tym jak się może zrekompensować z zadośćuczynić Naofumiemu. Nie kończy się tylko na planach, jak planuje tak robi – cały ciąg przykrych wydarzeń z początków ich przygody zostaje wykreślony, kiedy blond-bohater staje po stronie tarczownika i tym samym ten drugi staje się zupełnie inną osobą.

Mamy tutaj sporo autentycznie zabawnych, komediowych wstawek – typu charakteryzowanie Myne na świnię(Kitamura widzi ją w ten sposób), czy parodiowanie innych motywów z kanonu. Oczywiście sama historia obiera trochę inną drogę i tym przygoda Naofumiego i blondyna wygląda inaczej. Oczywiście siłą rzeczy pojawiają się nawiązania i flashbacki do wydarzeń z kanonu, więc należy się przygotować, że przynajmniej na początk kilka rzeczy może być nam zaspoilerowanych.

Możecie również zobaczyć m.in. jak wyglądałby i zachowywałby się tarczownik, jeśli ktoś faktycznie stanąłby po jego stronie podczas „przykrych” wydarzeń – to zupełnie inna osoba.

Yari no Yuusha no Yarinaoshi manga 01
Yari no Yuusha no Yarinaoshi manga 02
Yari no Yuusha no Yarinaoshi manga 03

Calość jest rozwiniętą, oficjalną i serializowaną historią typu „what if”, która w momencie pisania tego wpisu ma już 7 tomów. Zarówno artem jak i skryptem zajął się Niito, którego możecie kojarzyć z mangowej adaptacji Mayo Chiki! lub mangowego spin-offa SaekanoSaenai Heroine no Sodatekata: egoistic-lily.

Osobiście jestem zapoznany z każdym medium tarczownika(oprócz WN, które zdropiłem po kilku rozdziałach) i muszę przyznać, że ten spin-off jako twór niezależny to solidna pozycja warta przeczytania.